MG TD

Ten projekt to w pewnym sensie mój „wypadek przy pracy”. Jest to „angol” choć z kierownica po właściwej stronie. Zarzekałem się kiedyś, po „zabawach” z miniakami, że nigdy nie dotknę „anglika”. Niejako zostałem zmuszony do zajęcia się tym MG. Właścicielem jest mój bardzo dobry znajomy, któremu remontowałem już kilka silników, więc nie bardzo miałem wyjście i samochód wylądował u mnie. Jestem podwykonawcą tego projektu, odpowiedzialnym za stronę mechaniczną i elektryczną tego samochodu.