Steyr Puch Haflinger 700AP

Austriacka konstrukcja pojazdu terenowego o dużych możliwościach. "haflinger"- konik górski, był mottem do projektu. Konstruktor postanowił zbudować samochód, który wjedzie tam, gdzie wejdzie koń i w ten sposób powstało "auto" noszące w nazwie rasę konia. Skrót " AP" oznacza "allrad platforme" czyli podwozie z napędem na wszystkie koła. W wojsku był, a raczej jeszcze jest używany jako tzw. "lekki nośnik uzbrojenia". Osiągi imponujące, których pozazdrościć mogą wszystkie inne konstrukcje terenowe. Ponieważ auto jest bardzo lekkie (515kg) i ma niewielkie wymiary zewnętrzne (szerokość 1300 mm) może się poruszać praktycznie w każdym terenie, łącznie z lasem (średnia odległość miedzi drzewami to 1,5m). Pojazd trafił do mnie przez przypadek. Właściciel zniszczył silnik, bo jak wiadomo kontrolka ciśnienia oleju to zbędne czerwone światełko, które montuje się tylko dla idiotów. Dorosły człowiek zajmujący się zawodowo naprawa elektro-narzędzi wie, że świecenie tej kontrolki nic nie znaczy i nie należy się przejmować takim drobiazgiem, innego znania był sam silnik i po pewnym czasie pokazał, jak wygląda jego wnętrze, wybijając stosowny otwór urwanym korbowodem. Ów człowiek dowiedział się od jednego z czołowych kierowców wyścigowych, ze posiadam takie silniki i tym sposobem auto trafiło do mnie. Jak zobaczyłem to urządzenie, będące w stanie daleko zaawansowanej dewastacji, zacząłem się zastanawiać jak namówić właściciela do sprzedania tego wspomnienia po samochodzie. Zaczęły się długie, trwające trzy lata negocjacje. Ja miałem silniki, a on samochód. Trzeba było znaleźć jakiś wspólny mianownik. Udało się, kupiłem auto za cale 350$, co jak się dużo później okazało, było kwota symboliczna za to auto. Ale klamka zapadła, umowa, nowa rejestracja i od 19 lat jestem w posiadaniu chyba jedynego takiego pojazdu w Polsce, który jest pełnosprawny i oryginalny w 99%. W najbliższym czasie zostanie poddany kolejnej restauracji i znów wróci do garażu.